Capri

Na skalnych półkach Capri

cisza śpiewa wiatrem,

który niesie słoną sól i zapach pomarańczy.

 

Słońce tka złote nici

na twojej skórze —

ciepło, które pali i koi.

 

Tam, gdzie morze całuje kamienie,

uciekam w cień drzew oliwnych,

szukając smaków, które znam tylko z twoich ust.

 

Capri pachnie pamięcią —

krótkim spojrzeniem,

które zostawia ślad na sercu,

niewidoczny, lecz nie do zmycia.

 

Z każdym oddechem

czuję, jak ginie czas,

a ja — na granicy światła i cienia —

uczę się być wolna,

choć jeszcze trzymam twoje imię na języku.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery 5 miesięcy temu
    Nie wiem czy to błędy maszynowe, czy przypadkowy zapis. Słona sól czy >słoną sól<?
  • Martyna 5 miesięcy temu
    błąd

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania