Carlos Ruiz Zafón kiedyś powiedział

Carlos Ruiz Zafón powiedział: „Czas im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie…"

”****

Moje doświadczenie upływu czasu? Co mogę o nim powiedzieć?

Im dłużej o tym myślę, tym trudniej znaleźć słowa, za pomocą których mógłbym cokolwiek wyrazić.

W moim życiu pojawiali się jacyś ludzie, którzy później na zawsze odchodzili, trwały jakieś wydarzenia…

Ludzi było prawie tylu, ile przeżyłem dni na tym świecie…

Z coraz większym trudem przypominam sobie ich imiona, nazwiska, strzępy jakichś rozmów…

Przeżyłem kilkadziesiąt tysięcy dni, ale żadnego z nich nie pamiętam w całości… Niewiele pamiętam…

Dużo opowiadam, a wraz z upływem lat wspomnienia stają się coraz ważniejsze.

Stopniowo zastępują treść całego życia…

Opowiadam nawet ścianom pustego pokoju…

Przebyłem znaczną cześć drogi życia, ale nie mam jej w żywej pamięci.

Nie potrafię zrekonstruować każdej minuty pewnego lipcowego dnia sprzed ponad 50 lat….

Pamiętam jeszcze początek burzy, ulewny deszcz, a później….Co było dalej?

Czas nie jest lekarzem, nie leczy ran, nie przynosi ulgi…

To zabójca zupełnie obojętny…

I tylko gdzieś przetrwały obrazy z niczym już niezwiązane- oto kolega, którego imienia nigdy sobie nie przypomnę, na długich, pajęczych nogach udaje, że konno galopuje po bezkresnej prerii, a tak naprawdę śmiesznie podskakuje na szkolnym dziedzińcu…

Ta gra jeszcze trwa, a ja się właśnie budzę z tamtego złudzenia, z tamtej zabawy…

I wciąż obserwuję kolegów z dyskretnym uśmiechem…

Myślę, że jesteśmy trochę śmieszni, kiedy podskakujemy jak pasikoniki wokół budynku szkoły, fechtujemy witkami z pobliskich krzaków i grudkami ziemi obrzucamy wyimaginowane zamczyska i twierdze…

Inny kolega, który za kilka dni ma się wyprowadzić na drugi koniec miasta, pokazuje mi obiekt bezcenny: kluczyk od stacyjki przegubowego autobusu.

Jego ojciec jest kierowcą, a ten płaski przedmiot to znak wielkiego wtajemniczenia…

Z kimś innym przez wiele dni szukamy skrytki złotych zegarków…Eldorado na miarę naszej dziewięcioletniej wyobraźni…

****

Prawie wszystkie miejsca pozostały, tylko drzewa są znacznie wyższe, ulice dokądś biegną, biegną prawie w nieskończoność… Ale czas niczego nie inscenizuje, nie dopisuje dalszego ciągu do zapamiętanych wydarzeń…

Rozpoznaję wiele miejsc i jest to mój świat dotykalny… ///świat jedyny?///Zamiast zakończenia: >>>???>>>>

--------------------------------------------------------------------

 

Komentarz, a raczej cytat z "Prozy czaszki" Jose Pacheco

" Zdjęcia zrobione aparatem Kodaka są śmiercią"

 

Mój komentarz:

Stare albumy rodzinne ukryłem na dnie szafy, ale ta szafa to zamaskowana przepaść, najgłębsza z najgłębszych...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania