casa nova

zacznę od nadziei

od wylania

przeszłości burząc mur

odbuduję każdą ścianę

 

zapalę znowu

w kominku jak lubisz

przestanę pić

gorzką herbatę

posłodzę tobą wszystko

 

gorycz zakopię w ogródku

posadzę na niej

bez

pośpiechu

niewinne konwalie

uroczą bielą podniosą

nieśmiałe kielichy

 

spragnione główki

obejmę

stałością

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 4 dni temu
    Podoba mi się ciepły klimat wiersza. Trochę nie pasuje mi tytuł (chyba że ma być przekorny?)
  • Polaroid 4 dni temu
    Tytuł to mężczyzna, który rzuca 'dawne życie', błędy. Chce też odbudować rodzinę, zacząć na nowo (casa to przecież dom)
    Dziękuję za pochylenie się nad tekstem.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania