casa nova
zacznę od nadziei
od wylania
przeszłości burząc mur
odbuduję każdą ścianę
zapalę znowu
w kominku jak lubisz
przestanę pić
gorzką herbatę
posłodzę tobą wszystko
gorycz zakopię w ogródku
posadzę na niej
bez
pośpiechu
niewinne konwalie
uroczą bielą podniosą
nieśmiałe kielichy
spragnione główki
obejmę
stałością
Komentarze (2)
Podoba mi się ciepły klimat wiersza. Trochę nie pasuje mi tytuł (chyba że ma być przekorny?)
Tytuł to mężczyzna, który rzuca 'dawne życie', błędy. Chce też odbudować rodzinę, zacząć na nowo (casa to przecież dom)
Dziękuję za pochylenie się nad tekstem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania