5, pozdrawiam i zapraszam do przeczytania mojego opowiadania na podstawie snu: "Hotel Przy Plaży, Rekiny W Morzu, Korowód Ludzi Imprezujących, Zaskakujące Postacie Na Podium I Egzotyczne Owady" 😃
Cieszę się, najważniejsze dać się prowadzić własnym odczuciom, żadne szczegółowe opisy nie mogą nic dać. Ciało ludzkie jest mądrzejsze od ludzkiego umysłu i powinno poprowadzić. To jest trudne również dla mnie, bo po dziesięcioleciach sztywnej kostki nawet gdy chodziłem boso, trudno puścić ją luźno, a tam są węzły nerwowe które bardzo tego pragną. Co ciekawe zdają się być połączone z nadgarstkami, dlatego też ważne nigdy nie nosić niczego w rękach, lepiej w plecaku.
Pozdrawiam :)
Mam wrażenie, że to samo kiedyś było, że zwykłym bieganiem, ale idąc w kierunku coraz to bardziej szokujących zachowań - patrz wegetarianie, weganie itd... dieta keto, carnivore itd...- spacery przeistoczyły się w biegi, biegi w maratony, maratony w runmagedony i ciekawe co kryje itp...:)
Tak, ilość a nie jakość. I do tego robienie tego, co mówią inni bez własnego pomyślunku. Tak, jak noszenie butów, bo buty trzeba nosić. Są na szczęście takie pięciopalczaste, bo boso po kamykach to średnia przyjemność. Ale to już nie buty, właściwie. Tylko trzeba odpowiednie zakupić, bo nie wszystkie pozwalają na swobodne ruchy kostki. Zanim nauczymy się na nowo myśleć poprawnie, a właściwie mówić, bo to to samo, musimy nauczyć się chodzić, to oczywiste :D
Dzięki,
Pozdrawiam :)
Komentarze (12)
Ciekawy, zaskakujący motyw 🙂
5, pozdrawiam i zapraszam do przeczytania mojego opowiadania na podstawie snu: "Hotel Przy Plaży, Rekiny W Morzu, Korowód Ludzi Imprezujących, Zaskakujące Postacie Na Podium I Egzotyczne Owady" 😃
Z przyjemnością przeczytam, dzięki. Ha ha, mój text to proroctwo :D
O, jeszcze nie czytałem, ale na pewno będę czytał później, bo teraz jeszcze w robocie jestem, dobrze że wstawiłeś.
Dzięki, to już coś z zupełnie innej beczki, ale zasiewać antyintelektualizm to być może moja misja :D
Będę musiał popróbować tej metody, skoro ją tak zachęcająco reklamujesz:)) Brzmi bardzo wiarygodnie.
Cieszę się, najważniejsze dać się prowadzić własnym odczuciom, żadne szczegółowe opisy nie mogą nic dać. Ciało ludzkie jest mądrzejsze od ludzkiego umysłu i powinno poprowadzić. To jest trudne również dla mnie, bo po dziesięcioleciach sztywnej kostki nawet gdy chodziłem boso, trudno puścić ją luźno, a tam są węzły nerwowe które bardzo tego pragną. Co ciekawe zdają się być połączone z nadgarstkami, dlatego też ważne nigdy nie nosić niczego w rękach, lepiej w plecaku.
Pozdrawiam :)
Mam wrażenie, że to samo kiedyś było, że zwykłym bieganiem, ale idąc w kierunku coraz to bardziej szokujących zachowań - patrz wegetarianie, weganie itd... dieta keto, carnivore itd...- spacery przeistoczyły się w biegi, biegi w maratony, maratony w runmagedony i ciekawe co kryje itp...:)
Tak, ilość a nie jakość. I do tego robienie tego, co mówią inni bez własnego pomyślunku. Tak, jak noszenie butów, bo buty trzeba nosić. Są na szczęście takie pięciopalczaste, bo boso po kamykach to średnia przyjemność. Ale to już nie buty, właściwie. Tylko trzeba odpowiednie zakupić, bo nie wszystkie pozwalają na swobodne ruchy kostki. Zanim nauczymy się na nowo myśleć poprawnie, a właściwie mówić, bo to to samo, musimy nauczyć się chodzić, to oczywiste :D
Dzięki,
Pozdrawiam :)
ja proponuję pięto-walking, by być w opozycji wobec cat-walkingi i wyraźnie zasygnalizować nonkonformistyczne i hipsterskie podejście do chodzenia
No to będzie wojna ;)
Pobóg Welebor cat-walkerzy wygrają, bo będą wyżsi i bardziej stabilni🤣🤣
MKP, ale mogą zostać zglanowani ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania