Chabry
kochaj samosiejki, polne kwiaty nad bukiety
nawet te z kwiaciarni, która chce się zwać atelier
kochaj dziki chaber ponad denny ziew kamelii
pijane swą młodością będą kwitły w poniżeniu
pokochać je to czar, zerwać to odpowiedzialność
niezadbane, wiotkie zwiędną tobie w samym ręku
skarane za swą miłość zmętnią wodę w wazoniku
wyblakły błękit z płatków będzie krążyć ci po żyłach
a chabrów w polskich łąkach nadal będziesz mieć bez liku
lecz wyblakły błękit z płatków będzie krążyć ci po żyłach...
Komentarze (4)
Zwiewne, lekkie, mądre i ładne.
W "samym ręku" to taka dziadowska polszczyzna a i rusycyzmy się tu znalazły ("zwiędną tobie " ) :( Zbędne powtórzenie: "wyblakły błękit z płatków będzie krążyć ci po żyłach "; "chabrów W polskich łąkach" ? - to nie problem Ukrainy :)
Chabry z makami, takie przeszkadzajki w zbożach.
Zauważyłam, że żyły są istotnym elementem u Ciebie tak jak u mnie pleśń. Interesujące.
już starocie wygrzebujesz, niektóre z nich są całkiem niezłe. czy żył jest dużo? może podświadomie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania