Chaos

w puszczy w potężnym ogniu

spaliłam stare rękopisy

zostawiłam popiół na wpół martwy spokój

bo tylko w tym dymie w tej ciszy

czuję mój nowy cholerny krok

 

gdy słońce tnie dęby

ich cienie szaleją na ziemi niczym rzeźnik w mroku

 

pałętają się kocięta niczyje

czuję ich brud na dłoniach

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka 4 miesiące temu
    Jakby tylko wypalenie mogło uwolnić od przeszłości, ale nowy krok wcale nie jest pewny, nadal mierzy się z cieniami...

    ''pałętają się kocięta niczyje
    czuję ich brud na dłoniach''

    Kociaki kojarzą się z czymś milusim, dobrym, żywym - jak odczytać brud od nich?

    Nie wiem, wydźwięk przytłaczający, w każdym razie ja tak odbieram. Ale wiersz bdb. 6
  • zingara 4 miesiące temu
    Masz rację, ten brud na dłoniach to chyba symbol tego, że nowy krok nie będzie łatwy, dzięki
  • TseCylia 4 miesiące temu
    Pogłaszcz kotki; pierzchną smutki.
    PoZdrówka:)
  • zingara 4 miesiące temu
    Po pogłaskaniu tych kotków, to one będą potrzebowały pogłaskania.))
  • TseCylia 4 miesiące temu
    zingara :)))
  • Tkors 4 miesiące temu
    Kotki liżą łapy...
  • zingara 4 miesiące temu
    Tak! I mają do tego ten język z klejem, żeby nic się nie urwało, ani brud, ani wspomnienia:))))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania