Chaos
w puszczy w potężnym ogniu
spaliłam stare rękopisy
zostawiłam popiół na wpół martwy spokój
bo tylko w tym dymie w tej ciszy
czuję mój nowy cholerny krok
gdy słońce tnie dęby
ich cienie szaleją na ziemi niczym rzeźnik w mroku
pałętają się kocięta niczyje
czuję ich brud na dłoniach
Komentarze (7)
Jakby tylko wypalenie mogło uwolnić od przeszłości, ale nowy krok wcale nie jest pewny, nadal mierzy się z cieniami...
''pałętają się kocięta niczyje
czuję ich brud na dłoniach''
Kociaki kojarzą się z czymś milusim, dobrym, żywym - jak odczytać brud od nich?
Nie wiem, wydźwięk przytłaczający, w każdym razie ja tak odbieram. Ale wiersz bdb. 6
Masz rację, ten brud na dłoniach to chyba symbol tego, że nowy krok nie będzie łatwy, dzięki
Pogłaszcz kotki; pierzchną smutki.
PoZdrówka:)
Po pogłaskaniu tych kotków, to one będą potrzebowały pogłaskania.))
zingara :)))
Kotki liżą łapy...
Tak! I mają do tego ten język z klejem, żeby nic się nie urwało, ani brud, ani wspomnienia:))))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania