Chaos
Ciężko mi się skupić,
Narkotyki idą do mnie,
Leżę na mokrej podłodze,
Diabeł ma mnie w swojej garści.
Kim jestem?
Ludzkim śmieciem?
Wyrzutkiem społeczeństwa?
Próbuję naprawić to co złe,
Krzywdzę bliskie mi osoby,
Alkohol i pijaństwo w moim życiu,
Szaleństwo w rozrzutności,
Demony w mojej duszy.
Kim jestem?
Jak zdjąć maskę potwora?
Jak pozbyć się diabła?
Chaos w moim sercu,
Zrozumiałem już swój błąd,
Czy nie jest już za późno?
Płaczę gorzko co wieczór,
Wołam pragnieniami.
Kim jestem?
Czy to już koniec?
Jak długo trwa życie?
Uratowała mnie nad ranem,
Nóż z ręki wyrwała,
Miłość zatriumfowała,
Bóg kontra diabeł,
Wynik batalii od dawna znany.
Komentarze (7)
I nie rozumiem, dlaczego jestem już mniej rozrzutna w słowach...
Może dlatego, że tutaj musi być tylko 5.
Liczba, której nie lubię jest liczbą za coś, co polubiłam.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania