chaos stresu kamień serca
tracę oddech na każdym kroku
tracę oddech nawet leżąc więc
nie chodzi o to czy za mroku
czy za dnia stres zżera serce
powietrze ciężkie jak pod butem
myśli płyną jak film w kinie
wyobrażam życie jako film
a w tym filmie mój klon ginie
czy byt skończę będąc w piekle
czy stres zapewni mi tam miejsce
czy napięcie zniknie- jak w kukle
czy me ciało przejdą dreszcze
na gardle niewidoczna pętla
kamień Syzyfa który wciąż istnieje
raz upadek raz zwycięstwo
ale czy to kiedyś zniknie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania