Chaos(Gdzież jesteś?)
Kreują cię krzyki z zamętu,
wśród ukrytych kropli krwi —
jak urwane, przykryte dni
w pamięci, gdzie wewnątrz wichry.
Burzą cię nie burze, lecz sny,
rysujące pęknięte marzenia,
gasnące jak zawiły wir,
krążące bez celu — jak my.
A twa postawa? Nie jest twą.
Powieki ciężkie od klęsk spojrzenia,
wbite w pustkę, gdzie źrenice
tracą swój kształt istnienia.
W krwawy, martwy świt —
początek cichego zatracenia,
nie zrodzony z obcych głosów,
lecz z nich ulepiony — jak pył.
I znika. Znikasz TY,
Pozostaje cień po istnieniu,
Które trwa lecz zamarło
Gdzież jesteś?
???
Komentarze (1)
Troche haos, ale moje też często takie są, więc widze potencjał:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania