Chcąc przegryźć taśmę
Tonąc w oceanie niemocy i zwątpienia, podniosłam rękę, w której tkwił długopis. Fale zagłuszały moje myśli, ale chciałam coś napisać. Więc napisałam.
Miłej lektury.
Kochanie, tylko się bałam, przepraszam.
Wiem dobrze, że teraz mi nie wybaczysz.
Miałam nadzieję, że niemo krzyknęłam,
Krzyknęłam głośno, dlatego zobaczył...
Chciałam cię tylko uwolnić z tej taśmy,
Gryzłam ją mocno i traciłam siły,
I nie wiedziałam, że przejdzie to echem
Przez biały cień korytarzy zawiłych.
Nie dałam rady, nie miałam odwagi,
Żeby do końca tam z tobą przesiedzieć.
Bo jestem tchórzem, cholerną idiotką,
Do dzisiaj pewnie nie możesz uwierzyć.
Więź nasza zdawała się być silniejsza,
Trwalsza niż taśmy wokół twego ciała,
Ale spieprzyłam nawet te pozory.
Zaufaj mi znowu, wcale nie chciałam.
Widziałam to wszystko, co z tobą zrobił
Ten chory mężczyzna, kochający zło.
Przedarł się przez wszystkie twoje wnętrzności,
Żeby ukryć się w ciała twego dno.
I choć zaplątał się nieco w jelita,
Serca i płuca się wyrwać nie chciały,
Nerki, wątroba - krzyczały ze strachu,
Ten stary skurwiel nie tracił zapału.
Obserwowałam to ze łzami w oczach,
Zastanawiałam się w co to widmo gra...
Prawie krzyczałam, zaciskałam zęby,
Bo żałowałam, że nie byłam tam ja.
Komentarze (30)
Ren... Jak ja uwielbiam, kocham ten klimat obecny we wszystkich Twoich wierszach. 5 :)
Dziękuję bardzo, Lotto, uśmiecham się szeroko, dzięki Tobie. :)
Smuty jadnak fajny na swój sposób.
Dziękuję. :)
Nigdy nie przestawaj pisać! To tyle ode mnie
Szczerze rozważałam poważnie odejście od pisania, ale jest mi zbyt bliskie... Dziękuję Ci.
O-Ren Ishii w dużej mierze piszemy dla innych i choćby nawet jedna jedyna osoba była zafascynowana Twoim tekstami, nigdy nie przestawaj, masz talent, ale musisz dużo pracować, spójrz na swoje teksty pisane x lat temu (jeżeli takie masz) i na teksty obecne, jeżeli jest różnica jest i progres, chciałabym Cie poczytać za kilka lat :)
xxECxx x lat temu pisałam jakąś prozę. Z wierszami zaczęłam niecałe pół roku temu.
Dziwię się bardzo fascynacji moimi tekstami, ale to miłe.
I... dziękuję, może za kilka lat będę się jeszcze trzymać.
O-Ren Ishii więcej wiary w siebie nie powoduje egoizmu :)
xxECxx gorzej jak sie chce, a nie może :)
O-Ren Ishii gorzej jak można, ale się nie chcę :)
xxECxx ach, źle ujęłam. Bo można zawsze, nie zawsze się potrafi. :)
O-Ren Ishii nie ma wyznaczonych norm, gdzie ktoś mógłby powiedzieć, że człowiek nie potrafi, uczyn z tego swój własny styl i na litość boską, nie przejmuj się niedociągnosciami, każdy tworzy własną historię, a zasady tylko ograniczają
xxECxx kto tu mówi o zasadach? Rzadko się ich trzymam chyba. Swój własny styl chyba nieświadomie wypracowałam... Cóż.
Iście Twój styl, 5. Z daleka bym rozpoznał :)
Rozpoznałbyś z daleka? Jesteś pewien? Dziekuje. :)
O-Ren Ishii
łajza
ten facet wszędzie za mną łazi
ma zdarte wargi i tłuste źrenice
wchodzi do damskiej ubikacji
i długo mydli owłosione ręce
ojciec zapewnia, że to akwizytor
ciocia przypuszcza że raczej zboczeniec
mój chłopak powtarza że mu przypierdoli
a ja wam mówię
że to anioł stróż
Katarzyna Ewa Zdanowicz
Neurotyk, ach, taka wizja...
Ale zadałam pytanie! :)
O-Ren Ishii, chciałem powiedzieć, że masz swoją stylistykę i tematykę przede wszystkim. A jeżeli przeżywasz niemoc twórczą, proponuję przerzucić się na wiersze wolne, ja tak robię.
Neurotyk tematykę przede wszystkim? Załamałam się.
Pomyśle nad tym
O-Ren Ishii, ej, ale tematyka własna, to MY, to Ty, to nie zarzut.
Neurotyk w porządku, niech będzie.
Tak, to zdecydowanie Twój styl. :)
Zgadzam się z przedmówcami. Nie przestawaj pisać. Możesz przerywać, ale nie rezygnować. :)
5 (:
Dziękuję, Łowczyni! :)
Cudownie makabryczny, uwielbiam takie w Twoim wydaniu, bo naprawdę potrafią wzbudzić emocje, pobudzić wyobraźnię i dać się porwać. Cieszę się, że znów wzięłaś w rękę długopis i mam nadzieję, że nie będziesz go odkładać, a przynajmniej nie na długo. Kryzysy każdego dopadają, ja osobiście jestem jednym wielkim kryzysem i niemocą, ale masz wiele powodów, by je przezwyciężać i wielu czytelników, którzy na to liczą. Najważniejsze, żeby się nie poddawać. ;) 5 :)
Dziękuję Ci bardzo, Alfonsyno. Kryzysy, kryzysy... Jak widać, każdy ma. Poddawać się nie zamierzam, choć chciałam. Pisanie jest zbyt bliskie mojemu sercu i nie dałabym rady. Dziękuję jeszcze raz.
Przymierzam się do komentarza już któryś raz, ale nie wiem, co napisać. Podoba mi się. Jest taki mroczny i bardzo emocjonalny. Muszę zostawić 5 :)
Dziękuję Ci, Billie. Milo Cie znów tu widzieć. :)
"Żeby ukryć się w ciała twego dno." - teoretycznie "dnie", ale rozumiem, że to zabieg celowy
Przerażający wiersz, ale przerażający w taki realistyczny sposób ze względu na ludzką psychikę. "Podobał mi się" to raczej nie są odpowiednie słowa, powiem więc zamiast tego, że nie rozumiem, czemu chciałaś odejść od pisania. Jesteś w tym naprawdę dobra, a z talentów rezygnować nie można (zwłaszcza tych rodzinnych :)). Zostawiam 5 :)
Czuję się przykuta do ziemi. Chyba. Wydaje mi się, że dlatego, ale teraz już dokładnie nie wiem. Dziękuję Ci bardzo, Rasiu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania