Chcę pokochać...
Podczas wschodu słońca...
Podziwiając różowe odcienie chmur
Do mojej świadomości dotarł fakt...
Że powinnam kogoś pokochać
Wszystkie szczęśliwie zakochane pary
Uśmiechają się do mnie złośliwie
Rzucając kąśliwe komentarze...
Samotność nie jest przykra...
Ale czasami boleśnie o sobie przypomina
Kochałam
I byłam kochana
Przynajmniej... tak mi się wydaje
Bo nigdy nie miałam pewności...
Że to wszystko prawda
Wzdychałam przez wiele lat...
Po cichu
Gdzieś w kącie...
Żeby nikt nie widział
Ale wciąż nawiedza mnie wspomnienie jego dotyku...
Nie mogę tak rozpamiętywać przeszłości...
Bo to ona przynosi najwięcej bólu
I na nowo rozdrapuje rany...
Och... tak bardzo boli mnie jego brak...
Gdyby ktoś inny zajął miejsce w moim sercu...
Mogłabym być szczęśliwa...
Więc dlaczego nie mogę kochać?
Chcę się go pozbyć!
Niech idzie precz z mojego serca!
Niech idzie!
Wynocha!
Nie chcę go tu!
Tylko jakaś cząstka mnie łka...
Chcę pokochać kogoś nowego...
Zaufać raz jeszcze...
Tak bardzo tego pragnę...
Więc dlaczego nie mogę kochać...?
Komentarze (6)
Już jest troszkę liryki:) Za dużo poszatkowania wersów, wykrzyknikow, więcej refleksji , bo w tym kształcie wiersz jest wyrzuceniem banalnym emocji. Pracuj nad metaforą i rekwizytem w wierszu:)
Rozumiem, popracuję.
Larwa :)
Jak dla mnie jest super.
5
Dziękuję :)
Znów za mało aluzji, czytelnik nie ma tutaj miejsca na refleksję, na własne zrozumienie tekstu, bo właściwie wszystko już zostało powiedziane - owszem, w ładny sposób, ale jednak taki prozaiczny. Może powinnaś spróbować swoich sił z opowiadaniami? To mogłoby być ciekawe doświadczenie, patrząc na Twoje teksty :) Oczywiście to tylko taka sugestia, a tutaj zostawię czwóreczkę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania