Chciałabym

Chciałabym upijać się do popołudnia szepcząc słówka,

Których znaczeń w dniu nie szukam w rozwiązanych tenisówkach.

Móc dopatrzyć każdy cal twego posągu,

Aby sam jego widok nieróżnym mi od ziemi pozostał.

Aby dotknąć twej skóry,

Sprawdzić czy uczucie me prawdziwe i nieustępliwe,

Czy aby nie zagłuszyła mnie cisza twoim śmiechem głośniejszym czyniąc.

Z obawą go nasłuchuję, bezczynnie powtarzając mantrę,

Lecz dobrowolnie, bezspornie przedziera się przez niebo czyniąc je jaśniejszym.

Jedno spojrzenie wystarczy, abym domagała się kolejnego i

Ty dobrze o tym wiesz, wiesz o niecierpliwości,

O innej barwie mych ust, o ciągłym przekładaniu zderzenia dwóch mórz

I jednak nadal chcę,

Abyś był w stanie pojąć mą głębię i odejść po ujrzeniu jej odwłok z pogardą,

Nie wahając się nawet o krok, gdyż wiem jaką ulgą mnie to by oblało.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery dwa lata temu
    Co Leda miała na myśli pisząc o swej głębi i odejściu po ujrzeniu jej odwłoka z pogardą?. Znajdzie się ktoś?
  • Grain dwa lata temu
    zespolenie od tyłu jest naturalne i dobre, bo można palić

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania