chciwość
nienasyconym wzrokiem
łakniesz światła dla siebie
przesuwasz horyzont
ku krawędzi przepaści
twoimi atrybutami są
puchnący portfel skąpca
chłód serca łajdaka
zaciśnięta hardo pięść
gromadzisz przedmioty
liczysz ich ciężar
budujesz mury ze złota
odgradzając się od świata
jesteś strażnikiem więzienia
tkwisz w nim osamotniony
Komentarze (4)
Choć czytam tak dla siebie bez "co nie zna słowa "dość""
Wiersz bardzo mi się podoba, wcześniej też dlatego skusiłam się na komentarz.
Dobrego wieczoru.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania