chętniej posłuchałbym kosa lub słowika.
Papla opowijska gada, nawet jak gadać nie wypada
Papla nawet wtedy gada, jak od gadania na pysk upada.
Wszak papla, to nie czapla
Co nie papla, tylko się w błocie tapla.
Bo papla, jako podstawowe zadanie
Ma bezsensowne gadanie-paplanie.
To co wypapla, głupia ludzka papla
Tego już nie cofnie w wypluwce, nawet czapla.
Bo czapla, nie papla tylko kraka
Jak zaniesie do czaplińca raka.
Jednak ludzka paplo, nie dorównasz cykadzie
Bo ona przestaje cykać, tylko jak spać się kładzie.
Za to lelek zwyczajny ma tą moc
Że potrafi warczeć przez całą noc.
Dla tutejszej/go papli i jej/go paplaniny
Nie ma ustalonej pory, ani godziny.
Na koniec tu się zwierzę, co z tego wynika
Że zamiast papli, chętniej posłuchałbym słowika.
Komentarze (3)
Słownik z pewnością lepszy:)
Barmaria. Dziękuję za odwiedziny,
myślę że wolisz konkrety zamiast paplaniny.
Nie mam też żadnego zamiaru,
na paplę opowijskiego dawać namiaru.
Bo opowi z tego słynie,
że taplają się tu, nawet dzikie świnie.
Świetne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania