Chimera
zimno
wyjałowiona ziemia rodzi kryształki
boi się światła i metafor bijących pejczem
- cięcia wchodzą głębiej jak sączki w trzewia
gdzie w tkance puchnie i dojrzewa zapach bólu
zmruż oczy stworzymy wspólną
przestrzeń zanim jaskrawy blask liści spłonie
w przedświcie
i to nie jest cud świata
tylko czerń spleciona z czerwienią
Komentarze (7)
Lepienie słów na poziomie expert.
"Jak sączki w trzewia
gdzie w tkance puchnie i dojrzewa zapach bólu"
Najs
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania