Chimera
zimno
wyjałowiona ziemia rodzi kryształki
boi się światła i metafor bijących pejczem
- cięcia wchodzą głębiej jak sączki w trzewia
gdzie w tkance puchnie i dojrzewa zapach bólu
zmruż oczy stworzymy wspólną
przestrzeń zanim jaskrawy blask liści spłonie
w przedświcie
i to nie jest cud świata
tylko czerń spleciona z czerwienią
Komentarze (10)
Pięknie, boleśnie głęboko. Podziwiam.
Dzięki Eluś
totalnie nie dla mnie, ale jest skuteczne 4.
Staroć , takie lubię, dziękuję
O masz, a któż to się zjawił 🫡
Lepienie słów na poziomie expert.
"Jak sączki w trzewia
gdzie w tkance puchnie i dojrzewa zapach bólu"
Najs
Dzięki, miło że czytasz
Pięknie płyną słowa, chociaż temat ciężki... całość porywa 6
kupa wyświechtanych ozdobników bez powiązania z jakimkolwiek /poza grafomańskim/ realizmem
Ciekawa perspektywa. Dzięki za poświęcony czas i opinię
jakieś bebechy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania