Chit-chat
Mówisz, trochę płyniesz.
Warzysz słowa lepiej,
lepiej niż ja, cokolwiek.
Myślę o tym. Co mówisz,
jak mówisz. Moja mina
mówi też. Nie do ciebie.
O Tobie. Bo to nie tak,
nie słucham z przymusu.
Ja słyszę. Z potrzeby.
Mówisz, trochę płyniesz.
Warzysz słowa lepiej,
lepiej niż ja, cokolwiek.
Myślę o tym. Co mówisz,
jak mówisz. Moja mina
mówi też. Nie do ciebie.
O Tobie. Bo to nie tak,
nie słucham z przymusu.
Ja słyszę. Z potrzeby.
Komentarze (10)
Podoba mi się bardzo zakończenie :)
I nie być źle odebranym. Mina, wiadomo... Można źle ją odebrać, bądź na nią wejść.
Tak. Te smaczki. Jak, może głupie... Ale resztka otwartego mleka do kawy dla mnie, dla niej świeże.
Gadki, pierdółki. A "słuchać" zawsze kojarzyło mi się z obowiązkiem. A słyszeć?
Z potrzebą.
"słuchać" zawsze kojarzyło mi się z obowiązkiem. A słyszeć?
Z potrzebą.
- pięknie, mądrze.
Słuchać, słyszeć. To jak musieć i chcieć. Chyba tak 😏
Dzięki, za dobre słowa. Bo one są dobre. Nie 🙂?
Takie normalne. Ale inaczej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania