chlip chlip

w moim przydomowym ogródku

czerwona róża roni poranną rosę

nad ukradzioną koroną z płatków

 

lwie paszcze zwiędły nim ryknęły

bratki jakby obrażone dały dyla

tylko chwasty kłaniają się po pas

 

do słoneczników zawitały wróble

skuszone wykwintnym bufetem

szpaki objadły wiśnie i czereśnie

 

bocian odleciał zwiastując jesień

wrony z krukami zasłoniły niebo

kra kra! – pogrożę łotrom pięścią

 

rzucę szpadel i przysiądę na pniu

niech przyroda rządzi tu jak chce

ten mecz poddam walkowerem...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Barmaria

    Urok jesiennego ogrodu

  • infelia

    Barmaria - Oby nie zamienił się w dżunglę.

  • Barmaria

    infelia Dżungla to raczej w tropikach a u nas idzie ku zimie 😀

  • infelia

    Barmaria - Znaczy się nie widziałaś zapuszczonego ogródka... tylko palm tam brakuje i małp na gałęziach.

  • Barmaria

    infelia widziałam, widziałam 😀ale to już wina ogrodnika

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania