Chłód
I się zastanawiasz, czy to zima go oziębiła,
niby nie sroga, a serce w lód zamieniła. A ona cierpi i cierpi, Twoją chłodność znosi.
Mężczyzna twardy, kobieta delikatna zatem,
ale to nie znaczy, że mężczyzna ma być katem.
Może zima się skończy, wiosna miłość przyniesie,
niech tak będzie, bo ona tego nie zniesie.
Komentarze (5)
Dziwaczny ten drugi wers. Zero rytmu. Początek bardzo fajny, do serca zamienionego w lód. Potem wiersz robi się zbyt dosłowny, wszystko podajesz na srebrnej tacy, czytelnik nie musi się domyślać niczego. Szkoda, fajnie się zatrzymać na chwilę nad tekstem i zastanowić, szczególnie, że wybrałaś taki wdzięczny temat. Ponadto rymy czasownikowe i Częstochowa. Ciężko w nią nie brnąć, ale jest to do wyćwiczenia. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć : pisać jak najwięcej. Taka moja rada. ;)
Lód jest twardy, ale kruchy.To połączenie kobiety i mężczyzny - określenie w sam raz dla tych, którzy uważają, że homoseksualizm jest nienormalny. Zwłaszcza, jeśli chodzi o mężczyzn. Ale wtedy są dwa lody, dwie twarde istoty o kruchym usposobieniu :). Wszystko pasuje, jest na swoim miejscu, jak nie powiem co i gdzie :P.
Pozdrawiam :).
Za dużo czasowników na końcu. Chłonność to wyrażenie mocno przestarzałe i nie pasuje do reszty dość wspolczesnej. Spójnik "a" występujący po sobie w dwóch pierwszych wersach jest naprawdę słaby.
Z wiersza wynika, że to ta oziebiajaca zima cierpi i cierpi, i nie zniesie "tego" (gdy czytasz całość, zauwazasz że to podmiot zdania to "ona", a rzeczownik "zima" występuje w zdaniu poprzedzającym).
Masz wyraziste rymy (strasznie oklepane), ale brakuje do "znosi".
Mnie nie ujęło, strasznie banalne.
Edid: zamiast chłodność - zwykły chłód.
Kurczę, ciężko komentować z telefonu, wtedy strasznie chaotyczne komenatrze mi wychodzą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania