Czytam Twoje kolejne wiersze, ale nie komentowałam, bo nie umiem z nimi znaleźć wspólnego języka. Nie trafiają do mnie, może za słabo zarysowujesz sytuację liryczną, a może bardziej - po prostu nie jestem odpowiednim targetem, że się tak wyrażę - w końcu słowa - jak ziarna muszą tracić na odpowiednią glebę.
Z rzeczy, które mi się nasunęły:
"odłożyłem widelec na stole" raczej "na stół"
Razi mnie inwersja - "spojrzeniem zostałem ukąszony" oraz nieco karkołomna konstrukcja: "niczym potem na plecach
wytrącony z przyjemności".
Będę czytać Twoje następne, może znajdę coś dla siebie. Pozdrawiam.
Hej. Też rzucił mi sie w oczy ten stół. Ale innej rzeczy nie rozumiem. W pierwszej strofie wygląda na to, ze posiłek kategorycznie zakończony później kontynuacja. Ogólnie jakoś nie rozumiem tego wiersza.jakby życie porównane do dan w restauracji... No nie wiem. Jakoś tym razem mi nie siadlo. Przepraszam.
Czytać Ciebie będę z pewnością dalej. :)
Pozdrawiam i milego dnia!
Pomysł jest i te porównanie życia do restauracji ma jakiś sens. Owszem są momenty co coś zgrzyta-nie siada. Widzę tak w pierwszej rezygnacja, ale podwplwem spojrzeń dezapropadty dalej mimo braku chęci kontynuuje się życie, w sposób nie tak jakby chciało się żyć, z przymusu według oczekiwań innych.Wiec też jest sens 1-2. Później zaczęcie od nowa z nadzieją, na coś innego, co ląduje w tym samym schemacie, bez złudzeń, że tak to już jest po prostu.Tak ja odczytuje.
Komentarze (15)
Czytam Twoje kolejne wiersze, ale nie komentowałam, bo nie umiem z nimi znaleźć wspólnego języka. Nie trafiają do mnie, może za słabo zarysowujesz sytuację liryczną, a może bardziej - po prostu nie jestem odpowiednim targetem, że się tak wyrażę - w końcu słowa - jak ziarna muszą tracić na odpowiednią glebę.
Z rzeczy, które mi się nasunęły:
"odłożyłem widelec na stole" raczej "na stół"
Razi mnie inwersja - "spojrzeniem zostałem ukąszony" oraz nieco karkołomna konstrukcja: "niczym potem na plecach
wytrącony z przyjemności".
Będę czytać Twoje następne, może znajdę coś dla siebie. Pozdrawiam.
*trafić na odpowiednią glebą.
*glebę
Gnomy klawiaturowe mi się zalęgły :D
Dziękuje za komentarz.
Szczery.
Pouczający.
Pozdrawiam.
Ja tak na szybko tylko.
Odlozylem widelec na stół.
Ewentualne: Położyłem na stole.
Jeśli chodzi o tekst, płynie gdzieś obok mnie.
Nic mu nie ujmuję. Po prostu mijamy się.
Rozumiem.
Pozdrawiam.
Hej. Też rzucił mi sie w oczy ten stół. Ale innej rzeczy nie rozumiem. W pierwszej strofie wygląda na to, ze posiłek kategorycznie zakończony później kontynuacja. Ogólnie jakoś nie rozumiem tego wiersza.jakby życie porównane do dan w restauracji... No nie wiem. Jakoś tym razem mi nie siadlo. Przepraszam.
Czytać Ciebie będę z pewnością dalej. :)
Pozdrawiam i milego dnia!
Dziękuje za pochylenie się nad tekstem.
Cieszę się, że zaglądasz.
Pozdrawiam.
Pomysł jest i te porównanie życia do restauracji ma jakiś sens. Owszem są momenty co coś zgrzyta-nie siada. Widzę tak w pierwszej rezygnacja, ale podwplwem spojrzeń dezapropadty dalej mimo braku chęci kontynuuje się życie, w sposób nie tak jakby chciało się żyć, z przymusu według oczekiwań innych.Wiec też jest sens 1-2. Później zaczęcie od nowa z nadzieją, na coś innego, co ląduje w tym samym schemacie, bez złudzeń, że tak to już jest po prostu.Tak ja odczytuje.
Uczucie, że przechodzi się obok tekstu może być wywołane, tym że bohater sam przechodzi obok życia z rezygnacją.
Dziękuje kalaallisut.
Dobra analiza.
Podoba mi się.
Każde słowo tego tekstu ma znaczenie.
Zastosowałem wielowątkowość słów i całych strof.
To pozwala na obszerną interpretację.
Pozdrawiam.
No, fajne. Zostawiam like'a, czyli podoba mi się.
Dziękuje.
Fajnie, że się spodobało.
Pozdrawiam.
Witam
Tytuł jest tutaj odpowiedzią na pytania jakie są na stole. Chłód potraw zabija smak i jest apetytem na więcej.
Pozdrawiam i miłego wieczoru
Witam.
Dobre skojarzenia.
Fajny kierunek.
Istotny komentarz.
Pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania