Chmurnik
Bywá z dészczem wiosénnym boská inspiracyá,
Aby ziémię porzucić – dosyć ludzkich gier!
Potém spłynie nauka, niebian inicyacyá,
Zánim wzniesiész się duchem do wysokich sfer!
Tam zátracisz się cały i upoisz – w wálce;
Dawniéy wrogiem twym susza lub gradowy smok –
Dzisiáy miasta nie dbaią, syte samochwálce,
Oboiętny im chmurnik, i nie straszny mrok.
Daléy, z wiatrem na rękę! Bezcielésność chwalić,
Albo nigdy niebyłe tkać rodzaie chmur;
W pędzie dzikim, námiętnym, kilka drzew obalić,
Lub niewiary człowieczéy pogruchotać mur...
Nie, nie każdy śmiertelnik może być chmurnikiem;
Trzeba náypiérw, byś poczuł ten burzowy zéw!
Z uczuć swoich do ludzi pogodził się znikiem
I pokocháł cud dészczu, jego woń – i śpiéw!
Będziesz ciało opuszczáł, kiedy tylko zágrzmi,
Na podniebny wzlátuiąc wściekły wichrów bóy,
Między czárne bałwany, piorunowe brzázgi;
Na ziém łonie ty gościem, a chmury – dom twóy!
Tam nápotkász w skłębionym komnat labiryncie
Takie dziwy, o których mówić nie ma iak...
Lecz chmurnicy, wy trwáycie, ze świata nie gińcie!
Nie prosimy was o nic, czasem dáycie znak...
Komentarze (12)
Chmurnik - Płanetnik. A obok niego - Utopiec. Te postaci są mi znane z "Baśni polskich", z grubej książki, którą czytałam w dzieciństwie, a tam - "Syn Boginki". O ile dobrze pamiętam - Boginka podmieniła dziecko, które urodziło się w ubogiej, chłopskiej chacie. Utopiec (podmieniec) miał wielką głowę. A później - zdaje się - zamienił się w Płanetnika (Chmurnika).
Bardzo fajny wiersz!
Dziękuję. Tak, takie historie działy się na wsiach polskich w bardziej magicznych czasach...
Pozdrawiam ?
Trzy Cztery, skomentowałem Twój wiersz niedawno, nie wiem czy widziałaś. To tak dla informacji, bo nie ma powiadomień o komentarzach niestety.
Pobóg Welebor, o, dziękuję. Zaraz tam zajrzę.
Chyba to czytałem, ale ta wersja wydaje mi się jeszcze bardziej archaizowana. Tak czy inaczej lubię twój świat:).
Tak, czytałeś chyba. Był.
Dziękuję,
Pozdrawiam ?
Czadowe to napisałeś. Wspaniały, baśniowy klimat:)
Bardzo dziękuję ?
Pozdrawiam również !!
Pobóg Welebor↔Jam kontent nawet, gdym o tekście tym prawie i pragnę zaiste przeto zauważyć:
słowić i malować takowe obrazy.
Szczególnie↔ piąta:)↔Pozdrawiam↔?:)
Bardzo się cieszę ?
Pozdrawiam również !!
Czy z przekory uważasz, że dwa teksty o ójach są wiekopomne?
To co sądzisz o innych swoich utworach?
Bardzo dobrych, dodam tylko.
Tak jak powyższy, który ogromnie oddziałuje na wyobraźnię.
Pozdrawiam!
Nie z przekory, tak czuję, że tamte dwa godne są wyrycia w kamieniu ?
Mickiewicz ma wiekopomne zdania "Litwo ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie" oraz "Młodości ty nad poziomy wylatuj", i oczywiście to o szkiełku i oku. A ja mam chuje ?
A co sądzę o innych? Czasem czytam jakiś swój którego już nie pamiętam i czuję jaki jest zajebisty. Choć nie każdy. Powiem Ci na ucho, że moje wiersze będą zapamiętane ze względu na prozę którą szykuję, daj mi jeszcze kilka lat. Szybciej nie dam rady.
Dziękuję za miłe słowa,
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania