chmury szyte na miarę

w parku alejki

poplątały ogony

w opiętej sukni trawników

 

w ucieczce przed tłumem drzew

rozrzucamy smutek na ławkach

w bukietach liści

zasuszone łzy

 

do wieczora jeszcze czas

 

zanim korony drzew

zasłonią słońce

niebo wymieni chmury szyjąc na miarę

 

na patchworkowym obrusie razem z ptakami

przysiądą na moment spojrzenia

 

może dostrzeżesz moje kroki

przyklejone do ciężkiego asfaltu

 

przecież nie dostrzegasz

lekkich gestów

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania