Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Choć chwilkę

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak cudownie jest oddychać hawajskim powietrzem. Leżę na jednej z gorących plaż i popijam przy tym słodkiego drinka z dodatkiem cytryny i mleka kokosowego. Słońce ogrzewa moje ciało, a ja chłonę je z przyjemnością. Palmy za mną wyglądają znacznie lepiej niż ta w Warszawie.

Gorąca woda zachęca do kąpieli ale ja jeszcze chwilkę poleżę. Jest mi tu po prostu za dobrze. Byłbym zapomniał - obok mnie, wygrzewają się najpiękniejsze modelki globu. Jeśli zażyczę sobie, aby przyniosły mi kolejnego drinka, zrobią to z uśmiechem. Na razie jednak, wolę po prostu na nie popatrzeć.

Co to? Ah, no tak, mój prywatny statek z moim prywatnym kapitanem przybija do brzegu. Świętną okazję trafiłem z tym jachtem - tylko cztery miliony, dacie wiarę? Nie tak dużo jak na basen, spa i siłownię.

Chwila, mój telefon dzwoni. Nie chcę mi się go nawet podnosić, mimo że leży kilka centymetrów ode mnie. No trudno, sprawdzę. Leonardo? Pewnie chce mi przypomnieć o kolacji wieczorem. Nie man ochoty teraz rozmawiać, odrzucę.

Cudnie mi. Naprawdę.

 

6.30.

Ja pierdolę, kiedyś rozjebię ten budzik.

-Wstawaj stara! Do roboty się zbieramy - krzyczę popychając moją żonę śpiącą obok. Wkurwia mnie niemiłosiernie tym chrapaniem.

 

Cóż, dobrze było choć chwilę pożyć cudzym życiem.

 

/

Raven

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Kocwiaczek 26.02.2020
    Fakt, palma w wawce wygląda jak mop :D Coś tak przeczuwałam, że to zbyt piękne by było prawdziwe ;)
  • Shogun 26.02.2020
    Heh, wiedziałem, że będzie mniej więcej takie zakończenie. Za dobrze to wyglądało :).

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania