choćby na chwilę
patrzył na słońce, ale w oczach niósł mrok. zagarniał na noce bez snów,
na koszmary, w których jeszcze czuł życie. kalekie, odarte ze złudzeń,
skazane na wykluczenie.
był w tym jak piasek na plaży. wchodził w buty, przyczepiał się do skóry,
ranił stopy.
zatrzymywał.
w zatrzymaniu ukazywał ogrom samotności.
samotności, która zamykała okna, kurczyła ściany, osuwała sufity.
echo nie powtarzało jego krzyku, choć nasilał się z każdym oddechem.
rósł, by rozbić mury. przebić się do zauważenia. do namiastki czegoś, co można
zacisnąć w dłoniach.
zawłaszczyć, choćby na chwilę.
Komentarze (75)
Od patrzenia na słonce może ten mrok :)))
To było ładne
to blizna, a nie wizja
Kogo przyciągnęłaś.?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania