Chodż tam, pragnę miłości
Zygmunt Jan Prusiński
CHODŹ TAM, PRAGNĘ MIŁOŚCI
Jestem mężczyzną
tylko dla jednej kobiety
nie prowadzę biura matrymonialnego
nie szukam w sieci rozpoznawania
by przygodę zaliczyć -
to żaden sposób na szczęście...
Trzy lata temu cię poznałem
piszę o tym w książkach
prowadzę takowy dokument uczuć
szczebiocę słowem w białym wierszu
bądź pewna mego kochania
nie tylko na zielonych wzgórzach.
Co ma nastąpić nastąpi
nie wiem w którym miejscu
wiem że pioruny będą tym hasłem
by cię przytulić całkowicie nagą
to jak obraz namalowany w kniei
niczym diament świecący w słońcu.
Wiersz z książki "Zbudzisz we mnie rozkwit dźwięków"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania