Choinka
Myślała choinka
W piątek o niedzieli
A w sobotę?
Ją ucięli
Na bazar dali
W promocji sprzedali
Ktoś ją na śmietnik
Po Świętach wywali
Nie zadając sobie
Małego pytania
Skąd w tradycji
Choinka ubrana?
W bombkę
W lampkę
Co na niej świeci
Oświetlając drogę
Wiodącą na śmieci
Co roku
Choinka żywa
Własny koszmar
Koszmarny przeżywa
Pociesza się tylko
Faktem niezbitym
Karp ma tak samo
Będzie zabity
Pociesza się choinka
W przyszłość patrzy śmielej
Dzięki myśli że
We dwójkę weselej
Los podobny dzielić
Myślała choinka
W piątek o niedzieli…
Kategoria: Wygłupy
Komentarze (7)
Myślał kogut o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucieli. Smutne wygłupy. 5
Negujemy sztuczność i plastik, a wychodzi na to, że jest wręcz niezbędny. Grudzień bez kolorowej, świecącej choinki?! To nie grudzień! Albo choinka z samochodów ze świecami, i zapach i nastrój xD
Ach, wspaniałe! :D
W tym roku mamy choinki w pakiecie razem z drukarzem.
Powiesimy szyszki i może karp przemówi ludzkim głosem.
Fajnie napisane te twoje wygłupy.
Pozdrawiam serdecznie:)
Odnalazłeś swój styl. Jest jakaś myśl, jakaś nawet nauka, jest się nad czym zastajowić, kiedyś był żart dla samego żartu, wtedy to można było wygłupy nazwać, teraz to dużo więcej. Ale to wyłącznie moja opinia i tylko według mnie napisana. Mnie się to podoba.
Pozdrawiam ;))
Tekst w moim guście. Pozdrawiam - 5
Ha! wiedziałem. Listopad, a ty o świętach. Mentalność godna polskich sklepów. Dobre to.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania