Chrysanteum Kryzys

POOL EXIT krzywo na murze,

ktoś czyta „Polska” i wszystko jasne

 

Nie trzeba myśleć — wystarczy warknąć,

że swoje lepsze, nawet jak pożera nas rak

 

Tajne eksperymenty, śmierć w męczarniach,

kraj obciągnięty jak suchy wiór na trzepaku

 

Dziury w jezdniach, krzywe chodniki,

byle szybciej, byle nie razem.

 

Nad zgiętym karkiem — Chrysanteum,

echo pustych haseł, nikt nie czeka.

Upiór mówi —

Miałeś, chamie, złoty róg,

a został ci, jak zwykle, chój.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania