Poprzednie części: chwila w oknie
chwila
wystarczy domalować słońce
przejść na drugą stronę horyzontu
na krawędzi przyczajonych łąk
spotkać swój cień
leśny strumień oddala się w ciszy
niebo błądzi między ptakami
nagie ciało wiersza
budzi się w promieniach sielskiego chaosu
Komentarze (3)
I powstaje wiersz. Uporządkowany z chaosu.
Obok nas płynie strumyk ,woda w nim wyschła do zera ,schodziły się tam do niego dzikie zwierzęta, teraz nie ma w nim ani kropli wody.
Wczoraj na łące przy domu syn z psem znalazł martwe zwierzę .Sarenka leżała nieruchomo, pewnie padła z braku wody :-(
Dobry wiersz, malujesz autorze sielski klimat choć smutny i podejmujesz próbę uchwycenia słońca z nadzieją w tle .Racja, tak trzeba :-)
Dziękuję .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania