chwila
szum deszczu
nocy szeptanie
czas żłobi szyby
śladami kropel
przez otwartą furtkę
dzień wybiegł spłoszony
świat letni
pozornie trwały
chybocze się
kołysze
rozpływa w deszczu
w miedzianej oprawie
przeszłość wyblakła
przez rozwarte palce
opada w niepamięć
Komentarze (6)
czas żłobi szyby
śladami kropel
przez otwartą furtkę
dzień uciekł spłoszony
cały świat
pozornie trwały
chybocze się
kołysze
rozpływa w deszczu
wyblakła przeszłość
w miedzianej oprawie
przez rozwarte palce
opada w niepamięć
Tak sobie przeczytałam Twój wiersz. Jest w nim to, co lubię najbardziej: poezja.
Pozdrawiam.elka.
może nie uciekł, tylko ucieka, bo czas się poplątał.
Dziękuję również pozdrawiam. ówczesny.
Nie dziękuj Ówczesny tylko pisz, ucz się, bo jest coś w Tobie... chyba w taki sposób rodzą się poeci. Trzeba ''to'' pielęgnować i rozwijać.
Ach <3
Wszystko jest u Ciebie teraz w takiej harmonii, jeden proces przechodzi w drugi i to wydaje mi się bardziej przejrzyste. A może po prostu po ostatnich dniach nieco zmieniło mi się spojrzenie i te poetyckie zmiany czasu, wspomnienia i zmiany są dla mnie jaśniejsze. 5, za poprzedni wiersz też, bo nie dopisałam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania