chwila, w której odrastają warkocze

błądzę po tobie. w tobie się zatracam.

wystarczy pstryk w głowie, a ja bez pamięci

za każdym razem i każdy raz pierwszy.

a piersi nabrzmiałe i oddech zbyt szybki

na jedną śmierć.

 

to nic, że umieram, w tobie będę żyła.

w słowach, które żartem, lub gradem, opadną

na twarz bladą.

a ty zaglądaj w wygłodniałe oczy.

zamknij dłoń w dłoni. zatrzymaj. dopóki atrament

można z krwią wymieszać.

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Jimmy 2 godz. temu
    Cudo ❤️💪💪💪
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Bardzo dobre zakończenie, naprawdę super. Zmieniłabym tylko to ,, zatracanie się,, wydaje się być zbyt wyświechtane już w poezji. Ale jak dla mnie dobry wiersz☺️
  • Jimmy
    Czytam i czytam ten wiersz … i przestać nie mogę😎💪

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania