chwila, w której odrastają warkocze
błądzę po tobie. w tobie się zatracam.
wystarczy pstryk w głowie ja już bez pamięci
za każdym razem i każdy raz pierwszy.
a piersi nabrzmiałe i oddech zbyt szybki
na jedną śmierć.
to nic, że umieram, w tobie będę żyła.
w słowach, które żartem, lub gradem, opadną
na twarz.
a ty zaglądaj w wygłodniałe oczy.
zamknij dłoń w dłoni. zatrzymaj. dopóki atrament
można z krwią wymieszać.
Komentarze (10)
Cudo ❤️💪💪💪
Bardzo dobre zakończenie, naprawdę super. Zmieniłabym tylko to ,, zatracanie się,, wydaje się być zbyt wyświechtane już w poezji. Ale jak dla mnie dobry wiersz☺️
Bernadetta, podaj przykłady zatracenia w poezji, żebym uniknęła takiej ''wpadki'' w kolejnych odsłonach... z góry dziękuję
Czytam i czytam ten wiersz … i przestać nie mogę😎💪
Dziękuję, Jimmy, że czytasz mnie i zostawiasz komentarz
Grafomanka - wymiatasz 💪👏
Wrażliwie i lirycznie, bardzo mi się podoba.
Dziękuję Roma.
Piękny wiersz, szczególnie przemówiły słowa: "to nic, że umieram, w tobie będę żyła. w słowach, które żartem, lub gradem, opadną na twarz bladą."
Dziękuję, Sokrates, miło, że znalazłeś coś, co przemówiło...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania