Chwila wytchnienia
Dzień chowa słońce za drzewami,
świat przyodziewa wieczorne szaty,
trudno chwilę tą opisać słowami
próżno w zjawisku tym szukać wady.
W objęciach ciszy zwalnia czas,
siedzimy objęci na brzegu pomostu,
przestrzeń w całości pochłania nas,
wciąga w ten stan tak po prostu.
Wiatr delikatnie marszczy wodę,
cichnie ptaków świergotanie,
myśli w głowie mają swobodę,
a ciszę przerywa tylko oddychanie.
Umysłu w kojącym bezładzie,
bez znaczenia, bez ważności,
z ulgą nie myślimy o ogładzie,
ani towarzyskiej poprawności.
Z daleka od miejskiego gwaru
odrywamy się od codzienności,
ludzkich problemów bezmiaru,
chaosu, oszustwa i bezkarności.
Ile zdrowia w tej metodzie,
ile prostych w tym rozwiązań,
trzeba żyć z naturą w zgodzie,
nie dać się ludzkości związać.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania