chwilami
wkładam ci do ust dmuchawca
niech wiatr rozsieje wyuśmiechane
nasionka
ten jeden raz bo więcej się nie nabierzesz
ziarenka dzikiej róży które wrzucam za
koszulkę...
za( )piekło dałeś im chwile nieba
czuły dotyk
jesteś jeszcze trochę zły ale było warto
choć chciałabym to rzep we włosach
nie jest moją zasługą
nie do końca
mam słabą celność gdy śmiech
zaparowuje oczy
przyczepił się dziad wspomnieniami
niesionymi od róż
Komentarze (50)
Urocze, delikatne
Dziękuję bardzo :) Chciałam spróbować czegoś nowego i bardzo mnie cieszy Twój odbiór.
Dobrego :)
Podobaśki za leekkość, bez silenia się ba podobamie.
Malunek na ⭐⭐⭐⭐⭐⭐
Podobaśki - za lekkość, bez silenia się na podobanie. - jakby sobie.
Malunek na ⭐⭐⭐⭐⭐⭐ znaczy się - poezja.
Jeśli masz więcej, wyciągaj z szuflady,😀
ireneo bardzo mnie ucieszył Twój komentarz, dziękuję ślicznie :) Nie wiedziałam, że umiem pisać lekko, spróbowałam i było warto. Nie mam szufladki z poezją innej niż opowi, powoli ją zapełniam. Będę próbować też w tym kierunku :)
Dobrego dnia i jeszcze raz dziękuję :)
Cześć myszko -;3)))~~~~~
Roma, może ja czytam wybiórczym organem/który pierwszy zwycięży wyścig/, i ja to łykam w całości... ewentualnie zmieniłabym lekko zapis.
Spokojnej...
Cześć :) Zmieniłam tak jak radziliście, dziękuję bardzo.
Oglądasz, smakujesz, czujesz poezję... to bardzo dobrze. A ja się cieszę, że z przyjemnością :)
Trzymaj się cieplutko :)
Bardzo sympatyczny wiersz. Jedynie tu potykam się przy czytaniu: choć chcę to rzepy we włosach nie są moją zasługą*
Czy nie powinno choć chciałabym to rzepy...?
Tak być powinno i tak już jest, dziękuję bardzo za wychwycenie zgrzytu :)
Cieszę się, że tak uważasz, zwłaszcza, że to moja pierwsza próba sympatycznej i lekkiej poezji.
Dobrego, miłego poniedziałku:)
Roma miłego i dla Ciebie.
A te dziady, które się przyczepiły wspomnieniami niesionymi od róż*, udały Ci się najbardziej 🙂 ale też wyuśmiechane nasionka*. Naprawdę fajne frazy.
Roma nie zmieniaj niczego, mimo poniższych komentarzy. Jest dobrze, a jeśli inni mają niefortunne skojarzenia, to już jest ich problem.
Mak to też moje ulubione :)
Nic nie zmienię, podoba mi się takim jakim jest, ale dziękuję za upewnienie.
Roma myszeńko -;3)))~~~~~
Posłuchaj Maka - dobrze radzi... już wiem co mi nie grało w zapisie.
Roma, pierwszy wers... 'wkładam ci do ust' - zrób coś z tym, bo trochę niefortunnie brzmi, a jeszcze niektórzy wariują od skojarzeń... xD
Grafomanka A jak ma napisać czynność ‐ wsunę? 😄
Wianeczek, to jeszcze gorzej, a i te dmuchawce można różnie zrozumieć... xD
Grafomanka Można, ale w tym wypadku raczej nie.
Nie widzę podtekstu.
Wianeczek, Grafka - ja, mimo że wciąż jeszcze facet, żadnych niecnych skojarzeń nie miałem. Tym bardziej, że to wyuśmiechanie ostatecznie rozwiewa (sic!) wątpliwości. Może ewentualnie "karmię cię kulą dmuchawca" lub coś w tym kierunku...
Grisza, 'wyuśmiechane nasionka' - przy tym wkładaniu do ust... no nic, może zamiast wkładam ci do ust, coś innego i nie dmuchawca, ale choćby jakiś synonim...
Grafomanka Bez dmuchawca nie będzie polotu.
Tak jest zwiewnie i teraz ten efekt pozbycia się tych parasolek musiał być zabawny.
Grisza Odrobina pikanteri i już zmieniać jeśli nawet, dajcie spokój. Pozostawmy każdemu do odbioru.
Wianeczek, skąd ty wzięłaś ten nick, ale mniejsza z tym... z dmuchawcem to jest taki polot, że lepiej nie mówić...
Niechby była ta pikanteria, ale martwię się o 'paciorka', bo odleciał... xD
Grafomanka Z kwiaciarni 😁
Ech, nie bądz zbyt przyziemna. 😉
Nigdy się nie bawiłaś?
Będę pisać Zerka... Cały czas się bawię... xD
Grafomanka, ale On już tu był, o 1.44, potem przez dwie godziny nie mógł zasnąć i o 3.54 wrócił...
Grafomanka 😁
Grisza, wzięła dziada oranżada... xD
Zerka, Ty się tak chwalisz tym swoim wianeczkiem, a, kurczę, pomyśl, że my już dawno temu straciłyśmy... jeszcze się okaże, że tylko ja, a mówię za wszystkich xD
Grafomanka, o, właśnie!!! I to jest temat!!! A nie jakieś tam dmuchawce...
Grisza, napisz coś w temacie, pośmiejemy się...
Grafomanka Cholera, co za skojarzenia🤣
Grafffkaaa Ty świrusku 🤣🤣🤣
Toć to Ona jemu, a nie na odwrót = mondry zrozumi, a gupi pomyśli, że tak ma być NO!
A nasionka ze z dmuchafca... som przeciesz uśmiechniente/no jak nie.
Rup cherbatem... zaras fpadnem do Ciem=muszę tylko dokończyć domowom rospierduszkem.
... do szuflady, ona jemu wkłada do ust... nie wiem, czy to nie gorzej, bo tu już można polecieć... nie, nie lecimy nigdzie.
Zerka, a widzisz, co narobiłaś... i jak żyć
A Ty wiesz, że ten latający śmierdzioszek... wpakował mi dzisiaj Ciebie do mojej szuflady/może on lubi trójkąty. I nawet odezwał się do mnie, ale piłam herbatkę, a kijankę gdzieś zapodziałam... pomyślałam tylko = pisz Pan na Berdyczów... a teraz mnie pochwal🤣
Grafomanka, musi zostać tak jak jest :) za dzieciaka wkładaliśmy sobie dmuchawce do ust, nawet wpychaliśmy xD głupia zabawa, frajda, że udało się kogoś nabrać, szczęśliwe chwile, których nie umiem ubrać w inne słowa. Poza tym, erotyzmu w moich tekstach za grosz xD A jak ktoś wariuje, to na zdrowie :)
Miłego :)
Roma, ależ nie ma powodu niczego zmieniać, to bardzo dobry erotyk...
Mam zdjęcie z dmuchawcem w ustach ‐ "Oddech lata."
Przyjemne uchwycenie wspólnych chwil.
Warto do takich wracać, moje próbuję chwytać w wiersze :) Dziękuję za wizytę i zrozumienie. Jak najwiecej wartych uchwycenia chwil życzę :)
Roma, bardzo Cię przepraszam... ten ostatni mój koment nie był do Ciebie.Wybacz proszę.
Luzik, nie ma co wybaczać :)
Roma↔Delikatny wiersz, niczym nasionka dmuchawca. Może nawet dziady, będą znośniejsze, ozdobione puchową szarą kołderką. Nie takie czepiate. Można by ewentualnie→wkładam ci do ust zwiewną fazę mlecza→ale to brzmi dziwnie trochę:)↔Pozdrawiam🤣
Taki miał być i miło, że tak go czytasz :)
Dziwnie dziwnie xD
Dzięki, że zajrzałeś, pozdrawiam :)
Brakuje mi w tym tekście takiej Bożej iskry
Proboszczu, bo to nie jest tekst wybitny. Mój po prostu, narazie wystarczy tyle, że mnie w nim nie brakuje :)
Ładnie. Mam maleńką wątpliwość co do rzepów, które kojarzą się z "rzepką". Mam taki pomysł, byś zamieniła liczbę mnogą na liczbę pojedyńczą i będzie po sprawie. :)
Dziękuję ślicznie :) Miałam nic nie zmieniać, ale po Twoim komentarzu nie mogę uciec od tych rzepek, już poprawiam żeby się lepiej czytało. Dobrego wieczoru :)
Wspomnienie prostych szaleństw z czasów kiedy mieliśmy naście lat, ale też czasu utraconej niewinności, którą chętnie wspominamy. To poczucie zbyt szybko mijającego nas czasu w pogoni za chwilami adoracji i zapomnienia, które rzadziej dziś już mają miejsce. Tęsknimy choć nie wiemy właściwie za czym. Wciąż podjęlibyśmy te same decyzje. Nawet jeśli nie jesteśmy z nich dumni.
Tak, pod każdym zdaniem, tak.
Dziękuję :)
Strasznie mi się podoba.
Czytając wyobrażam sobie letni wypoczynek na łące i świeżą miłość.
Dla mnie super
Pozdrawiam. ;-)
Bardzo mnie to cieszy i dziękuję, że przystanąłeś i odnalazłeś u mnie choć trochę lata. Trzymaj się ciepło :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania