Chwile
za moim oknem rosną iglaki
wiecznie zielone
kiedyś nie rozumiałam starości
myślałam że będę zawsze młoda
ale zamiast wieczności są chwile
te trudne gdy martwię się o syna
i piękne gdy jest ze mną
nawet jeśli mówi:" na co ci tyle tych psychicznych książek"
wiele po mnie odziedziczył
no może inaczej się porusza
i w innych niż ja kierunkach kroczy
ale dłonie ma tak delikatne że
chciałabym nie prosić o szklankę wody
tylko by życie zagrał delikatnie niespiesznie
sam dla siebie
Komentarze (6)
Od słów: "...wiele po mnie odziedziczył..............." do końca, JEST WIERSZ. Tylko przed tym co zacytowałam dodałabym :syn.
Nie wiem czy te wstępne dywagacje są niezbędne.
Dziękuję Nurio :)
Życie jest jak patchwork w rękach zawodowej krawcowej, albo kompletnej amatorki.
Pozszywane chwile potrafią ogrzać zziębnięte, stare kości?
Opisywanie swojego życia, w mizernej scenerii poetyckiej, to kaszana.
Może pamiętnik? Osobiste wzruszenia i rozterki, powinny być przetworzone w poetycki sposób,
jeśli coś chcemy przekazać. Każdy ma swoją ścieżkę życia i uważa, że jego jest najważniejsza i trzeba ją opublikować. Tak powstają kaszany
Ładne.
Dziękuję za komentarze :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania