chwile uwagi
jesteś już u wrót listopadowy dniu
zakołaczesz donośnie dla pamięci
upomnisz się o błądzące duszyczki
w kalendarzu pełnisz rolę strażnika
przypominajki bolesnych załamań
chwytasz za gardło zapominalskich
nazajutrz gdy tłumy już się rozejdą
na warcie pozostaną płonące znicze
głośno zaskrzypią zamykane bramy
dym z knota uleci i zgaśnie płomień
załkają zza grobu astralne podmioty
poproszą o modlitwy przez cały rok
Jan – Julian – Kazimierz – Jadwiga
Komentarze (2)
To prawda dla wielu 1 i 2 listopad to dni wypraw na cmentarze.
Barmaria - W zwykły dzień pusto i głucho. Chryzantemy to dość odporna roślina, potrafi stać uschnięta na grobie pół roku...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania