do ciała
chwilami mnie nie ma
i to nie tak że mi na tobie nie zależy
tylko nie umiem już inaczej
poza tym też nie jesteś bez winy
mówiłam unikaj ludzi
tak jest bezpieczniej
a ty prowokujesz zaczepiasz
jak wracam ma boleć?
pamiętasz jeszcze? bez słów i
no karate in the pit
już się nie kłóćmy
przecież jesteśmy w tym razem
dzisiaj zostanę
zacisnę nam pięści
to będzie nasz mosh
Komentarze (18)
W takim tańcu... ciało może się zatracić bez reszty/to ja już wolę trochę bezpieczniejsze pogo/, ale skoro pierwszą zasadą moshujących jest - no karate in the pit... to jestem spokojna😉
Sorki, ale znowu pozbyłabym się paru słów/zastępując je pojedynczymi synonimami = przy skróconym zapisie - pytajniki znikną w naturalny sposób.
Pozdrowionka
Mogłabyś mi napisać, o które słowa, według Ciebie jest za dużo? Coś mi w tym tekście nie pasuje i chętnie skorzystam z dobrej rady.
Mosh tylko metaforycznie, w prawdziwym życiu tylko pogo, a to i tak dawno temu :)
Dobrego dnia
choć wciąż mi zależy
nie potrafię inaczej
nie jesteś bez winy
prowokujesz zaczepiasz
a powroty bolą
pamiętasz jak mówiłam
unikaj ludzi
tak jest bezpieczniej
bez zbędnych zasad
o karate in the pit
nie kłóćmy się więcej
dopóki jesteśmy w tym razem
zostanę zaciśniemy pięści
to będzie nasz mosh
Sorry Roma za czytanie po swojemu/wiersz jest wyłącznie Twój.
Pozdrawiam serdecznie.
Cała przyjemność po mojej stronie... jeśli tylko zechcesz🙂
No cóż, to jeszcze nie ten czas... popracuję nad tym.
Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)
Dzięki, że zajrzałeś, dobrego wieczoru :)
Dzięki za wizytę, pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania