Cicha strona księżyca
Mam w sobie cień —
nie dramat, nie płacz,
po prostu część,
której nie pokażę w świetle dnia.
Noc mnie rozumie
lepiej niż ty,
gdy próbujesz
naprawić to, co nigdy nie było złamane.
W lustrze widzę oczy,
które wiedzą więcej,
niż mówią,
i usta, co uczą się stoicyzmy.
Miłość?
Może.
Ale nie ta z filmów.
Raczej jak z zaciętej taśmy VHS.
Wiem, że mam w sobie mrok,
ale nie każdy cień
jest czymś złym.
Czasem to sposób,
żeby oddychać ciszej.
Nie próbuj mnie naprawiać.
Nie jestem twoim projektem.
Jeśli kochasz —
to kochaj też noc,
nie tylko mój dzień.
Bo nawet różom
zostaje trochę kolców.
I nawet w świetle
ktoś może mieć
ciemną stronę serca.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania