Cicha wojna
Płakałam w twoim aucie,
Ale udawałam, że to przez wiatr.
Miłość była rewolwerem —
Strzelałeś szeptami,
A ja umierałam w snach.
Nie wiem, czy to było uczucie,
Czy tylko potrzeba.
Ale zabiłam w sobie dziewczynkę,
Która pisała listy
Na kartkach perfumowanych łzami.
Dziś
Jestem kobietą,
Która patrzy,
Jak gasną światła w cudzych oczach.
Ale wiesz co?
Gdybyś znów przyszedł,
Pewnie znów bym się zgubiła...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania