Cicho, delikatnie odejdą...
Cicho, delikatnie odejdą...
Obudziłam się.
Mimo, iż nigdy Tego miejsca nie widziałam... Znałam je. Intuicyjnie skierowałam swe kroki na północ. Omijałam przedziwne rośliny, w różnych kształtach i kolorach. Były w nich twarze i krótkie komentarze, np. "NataliaO-Siostra", "Jared-Ktoś, z kimś lubię się droczyć", i tym podobne. Z zaciekawieniem przystanęłam, ale wtedy nad moją głową pojawiły się ni to świetliki, ni to pszczoły, a i ni to mgła.
To były wspomnienia.
Czując dziwny ścisk w żołądku, ruszyłam dalej.
W końcu przystanęłam przy małej chatce, w rzadkim lesie pełnym wysokich drzew. Wokół domku pełno było tabliczek typu "Papatki XD", "To tylko wpłynęło na decyzje" i "Przepraszam". Na wdok ten znieruchomiałam, zszokowana. W końcu jednak ruszyłam się z miejsca i otworzyłam małe drzwiczki.
W środku powiało chłodem. Owinęłam się mocniej peleryną- nawet nie wiedziałam, skąd ją mam! Rozejrzałam się- było ciemo, ale przez warstwę cienia dopatrzyłam się kilku pajęczyn i przewrócony laptop na podłodze. Wypadło z niego kilka śrub.
Opętała mnie melancholia, a w moich dużych oczach koloru morza widać było przejmujący smutek.
Odwróciłam się i prędko wybiegłam z Tego strasznego miejsca.
Znów zaczęłam iść zagadkową ścieżką. Tym razem już nie byłam w lesie- wokół mnie była tylko sucha pustynia. Zdezorientowana odwróciłam się, ale zamiast drogi stała tam szara willa. Zachwyciłam się jej widokiem- pojawiła się tak szybko. Lecz gdy tylko się zbliżyłam, ona równie szybko zniknęła.
Ale pojawiła się tabliczka "NataliaO".
Tym razem rozryczałam się na dobre. Zawracając i biegnąc nie wiadomo gdzie, wpadłamna jakąś dziewczynę.
Miała ona załatane oczy, gładko przylizane włosy i smutny uśmiech. Wydawała się całkiem miła, ale kiedy się odezwała, ja zamarłam z przerażenia.
-Cześć. Jestem xnobodyperfectx . Powiedzieć Ci mój wiersz na pożegnanie?
Ścisnęłam mocno oczy. Zasłoniłam je rękami i upadłam na podłogę. Po chwili próbowałam je otworzyć, ale one...
Także już były załatane.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Inspirowane odejściem trzech wymienionych w opowiadaniu osób. Bardzo mi z Tego powodu smutno.... Ale ja nie odejdę!
~~Senezaki
Komentarze (17)
No i też się poryczałam. Ja też nie odejdę, Sene-chan, jeszcze nie zabiliśmy wszystkich tytanów! Zostańmy i postarajmy się, by Opowi wróciło na nogi :)
Piątal :D
Jasne, Majka, razem ocalmy mur Opowi :) Musimy jeszcze odkryć tyle rzeczy :) Dzięki za piątkę. Do tego tekstu taka wena mnie tchnęła.... :)
A mnie tchnie do uzbrojenia się i 3D Maneuvrer Gear i polecenie po Natkę, Agę i Shiro-chan. Sprawię, że wrócą na Opowi, choćbym musiała poświęcić nie wiem co.
Ja to bym mogła nawet zniszczyć, by one powróciły, mur Sina :)
A ja zabić Kolosalnego Tytana XD
Ja po prostu uwielbiałam te trzy osóbki :) Zawsze takie pozytywne....
A mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat. Jest taka piosenka ale pomogę ocalić wam ten podziurawiony mur :) 5
Dzięki, Ciasteczko.
Bo one rzeczywiśie delikatnie, cicho odeszły...
rzeczywiście*
A, i dziekuję za piąteczki ^^
Jakie to było piękne.. :') wzruszyłaś mnie tym, smutne, że odeszli ;c 5
Smutne: ( Ale musimy wytrwać.
1) 5
2) 3
3) 2
4) 1.5
11.5/4 = 2.8 = (ponieważ przekroczyło 2.75) moja ocena 3.
Do budowy tekstu nie mam zastrzeżeń. Przecinki są gdzie być powinny. Kropki są gdzie być powinny. Kilka literówek, ale podejrzewam, że to z "rozpędu" . Mam trochę zastrzeżenia do tezy.
Co do tematu, też mam lekkie zastrzeżenia - gdyby nie panowała taka atmosfera, jaka panuje, byłoby ok. Teraz tekst wydaje mi się trochę "w nieodpowiednim czasie".
To był ich świadomy wybór i nikt nie zabrania im wrócić. Ja uważam, że niebawem możemy spodziewać się powrotu. Więc nie ma co panikować ;)
Zostawiam 3.
Nie porywa, ale dobrze napisane ^^ (są głupie literówki, jakbyś za szybko pisała) łap 4.
Czy ja wiem, czy tak cicho odeszłam XD
Nie wiem jak to ocenić, więc nie oceniam ;)
Dzięki, Shiro :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania