cichy dystych

w takiej ciszy w której jestem

bezszelestnie drży powietrze

 

myśl obija się o ściany

w tańcu improwizowanym

 

w takiej ciszy w której azyl

tylko dla mnie tka makaty

 

na nich światło z cieniem igra

jeszcze nie wiem kto z nich wygra

 

mgłę jak mleko poza ramy

wywiał wiatr - ten w sztok pijany

 

nie bełkocze już w kominie

nie czaruje znaków dymnych

 

w ciszy okna oczy mrużą

porażone słońca smugą

 

kawa żyje na śliniankach

w kątach budzi się mruczanka

 

z głupia frant jej metrum - puls

który w ciszę dźwięki wplótł

 

_______

Alternatywny końcowy dwuwers :

 

z głupia frant jej metrum - puls

wybił szyby, uniósł kurz

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Grisza 2 mies. temu

    Urocze!

  • TseCylia 2 mies. temu

    Miło mi.

  • il cuore 2 mies. temu

    Finalnie czegoś brakuje
    Jejku dywizy
    Ale jest ładnie 🪂

  • il cuore 2 mies. temu

    *znaczy jeden

  • TseCylia 2 mies. temu

    No brakuje. A może tak?

    Z głupia frant jej metrum - puls
    Wybił szyby, uniósł kurz.

  • Jimmy 2 mies. temu

    👍5/5

  • TseCylia 2 mies. temu

    Dzięki bardzo.

  • Domi123 2 mies. temu

    Pięknie napisane i panujesz nad formą. Jest wiersz :)

  • TseCylia 2 mies. temu

    Bardzo Ci dziękuję. Pozdr.

  • Sokrates 2 mies. temu

    druga wersja zakończenia, bardziej dynamiczna, wydaje się ciekawsza. Rozbija bardziej ciszę.

  • TseCylia 2 mies. temu

    Też tak myślę, że rozbija tę nudna ciszę

  • Sokrates 2 mies. temu

    TseCylia Więc jesteśmy zgodni. Miłego dnia.

  • TseCylia 2 mies. temu

    Sokrates wzajemnie miłego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania