cichy odbiór sztuki

nie ma nic bardziej irytującego

od człeka, co sztukę "z szacunkiem" odbiera.

gardzę nim wielce, choć gardzić nie mogę,

bo wiersz ma być "czysty", i "wolny od obelg"...

 

nie ma nic bardziej irytującego

od tego, co myśli, że łaskę mi robi

nie robiąc nic wcale, w ciszy nieruchomo

na wpół pustym okiem patrząc w duszę moją.

 

gdybyś choć słowo uronił spod serca,

pełne krwi, nawet tej ciemnej i martwej,

nie musiałbym pisać już zdań dziwnych, krętych,

rozpadłbym się, i nie wrócił, zrośnięty...

 

dziękuję, że dzięki twej obojętności

nie brak mi słów i nie szukam uczucia,

nie pnę się prosto na szczyt, jako pierwszy,

lecz piszę pięćdziesiąt identycznych wierszy.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania