ciemna droga
Stare widma kradną dzisiaj
moje myśli
po kawałku odcinają
tak jak chcą
i ten jeden mroczny cień
wciąż mi się śni
on jest gorszy bo połyka
całe dni
Marznę z zimna chociaż nie mam
receptorów
w mojej skórze pozostaje
tylko ból
może to wina psychiki nędznych
tworów
które u nóg przysparzają
więcej kul
może ścieżka którą kroczę
skończy się
i na marne znów nie pójdą
tamte dni
stoję w miejscu czekam aż
odnajdziesz mnie
i odejdą w końcu wszyscy
ludzie źli
to co piękne nie trwa wiecznie
myśli też
że odnajdziesz w dzikiej ścieżce
małą mysz
ale ty to chyba dobrze wiesz
w końcu zwykle masz
te same sny
Komentarze (4)
druga zwrotka zdecydowanie do remontu w mojej opinii... receptorów-tworów, pozbyłbym się tego rymu. Nie będę się mądrował, przyjrzyj się tej drugiej zwrotce, no chyba, że tak ma być. Nie czepiam się tylko mówię co czuję. Pozdrawiam
ano tu chodziło mi właśnie o ukazanie kontrastu między cielesną częścią naszego ja, a tą niematerialną, które pozornie mają tak mało ze sobą wspólnego, a jednak może zaistnieć między nimi zależność. Najwidoczniej się nie udało, pomyślę nad twoją sugestią. Dzięki za komentarz ;)
little girl zwróć uwagę głownie na ten jeden rym, jest strasznie twardy, przyćmiewa cały wiersz. Dam Ci 5 na zachętę, a co tam. Pozdrawiam :)
Hmn nie wiem, ciężko mni cokolwiek pozmieniac bo to by zmieniło cały zarys :/ coby nie przedobrzyc xD postaram się następnym razem na to uważać. Dziękuję ;d
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania