Ciemna noc
Wchodzę właśnie w noc
Najciemniejszą w mym życiu
I nie wiem nawet
Czy kiedyś z niej wyjdę
Czy nie zgubię drogi
Pośród wielkich ciemności
Których Egipt by zazdrościł
I przy których ciemna dolina
Zdaje się być jasnością
Wchodzę właśnie w noc
Najciemniejszą w mym życiu
Która przyszła niespodziewanie
Ot mrugnąłem raz tylko
I dzień stał się nocą
Otaczającą mnie doszczętnie
Długą i pełną zagrożeń
Którą niewielu przeżywa
Bez uszczerbku na życiu
Wchodzę właśnie w noc
Najciemniejszą jaką pamiętam
Czuję zimny wiatr
Smagający me ciało
Szargający ubrania
Rozwiewający włosy i brodę
Wielkie krople deszczu
Uderzają biczami w twarz
Wtedy sobie uświadamiam
To nie jest ciemna noc
Krzyczę na cały głos
Przecież to burza tylko
Ciemna jak żadna inna
I nie wiem tylko już
Czy to lepiej
Czy może gorzej
I nadal zastanawiam się
Czy z niej wyjdę
Komentarze (13)
Białoszewski? Te egipskie ciemności? I znowu można interpretować tę burzę na wiele sposobów! Ode mnie tradycyjnie 5 :)
Hmm, czy ja wiem czy Białoszewski akurat? Nie powiedziałbym, językowo to całkiem inny typ wiersza. Prędzej Wierzyński :) Dziękuję!
piękny :) mówisz, że lubisz pisać prosto ale tutaj wcale nie odczuwam tej prostoty. bardzo dobry :) 5, poczytam sobie jeszcze :)
Bo ostatnio staram się komplikować :D Dziękuję bardzo!
Hmm... Brzmi trochę ostatecznie, mimo, że opisujesz burzę, to odebrałam ten wiersz spokojnie, jakby podmiot liryczny pogodził się z tym, co go czeka. Tak jak napisała Billie, można rożnie interpretować, co (moim zdaniem) jest sporą zaletą :)
Ach Potworku, dziękuję Ci uprzejmie :)
Tak, Billie mówi, że nie czuć prostoty, Ty, że starasz się komplikować. Ja natomiast powiem, że podobają mi się takie komplikację. Proste utwory mają swoje zalety, ale dobrze jest się czasem zastanowić nad innym wymiarem sensu w nim zawartego, pobawić się w odgadywanie symboliki, interpretowanie, nawet nieistotne, czy wpadniemy na to, co było zamysłem autora, czy nie, bo nawet gdy przyjdzie nam do głowy coś odbiegającego od takowego zamysłu, to ma to również jakąś wartość. Ten wiersz również bardzo obrazowy. W dodatku przez wchodzenie w noc, która nie jest nocą, skojarzył mi się z wierszem, który mi dziś na początku pokazałeś. Mnie się podoba. 5:)
Ten napisałem przed poznaniem wiersza, który Ci dziś na początku pokazałem, więc to nie jest inspiracja nawet :D Dziękuję bardzo!
Szymon Szczechowicz, w takim razie to ciekawy zbieg okoliczności :D
Rzeczywiście wstąpienie w ten etap życia, ciemny etap, że tak to nazwę przyjęty ze spokojem, trochę taka moja interpretacja, że na własne życzenie idziesz tam, gdzie prawda, a nie slodzenie i do tej ciemności i burzy musisz przywyknąć, wtedy będzie ładnie.
5 ofc :)
Dziękuję bardzo Ren! :)
Ach, nawet tutaj tę brodę musiałeś wcisnąć :) Tutaj znalazłam już kilka interpretacji podczas samego czytania, w każdym razie zastosowałeś ciekawe nawiązania i wplotłeś dobrą końcówkę. Dobrą pod względem pomysłu, bo jednak jeśli iść tropem wiersza, to o ile przez cały czas było źle, o tyle na końcu okazuje się jeszcze gorzej. Zostawiam 5 :)
Dziękuję bardzo. I ja i ma broda! ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania