Ciemna strona szczęścia #1
Witam. Mam na imię Elana i mam 17 lat. Mieszkam w domu w raz z moimi 2 siostrami, mamą, tatą i ciotką. Z ciotką chyba mam najlepsze kontakty, lecz też bardzo kocham moje siostry i rodziców. Nie długo idę do nowej szkoły, bo mój tata stracił pracę i musimy się przeprowadzić, mamy tak dużą rodzinę, że nie zmieścimy się w jednym aucie więc jedziemy oddzielnie ( prawie )
Najpierw jedzie tata z mamą i moimi siostrami. Potem jadę ja z tatą i moją ciotką. ( 2 miesiące później )
Ahh tak nadeszła pora przeprowadzki ... Ok a więc pakuję się...
Daria ( jedna z moich sióstr ) - O Elana widzę, że się pakujesz ? Pomóc ci, bo ja już się spakowałam.
Elana - Ok, skoro chcesz mi pomóc to możesz mi spakować tamte książki ... ( wskazuję palcem na książki )
Daria - ( idzie wolno ma książki w ręku i napotyka się na pamiętnik )
Elana - ( patrzę na nią i mówię ) Ej! ja ci rzeczy nie przeglądam !
Daria - Ok sorry nie chciałam ci przeglądać przez przypadek to zrobiłam ... ;/ ( czuję się dziwnie )
Elana - Ok ale już mi więcej nie przeglądaj " przez przypadek " ( śmieje się )
Daria - ( śmieje się )
Ok Skończyłam się pakować, idę do pokoju cioci.
Elana - ( pukam * puk, puk, puk *
Anastazja ( ciocia ) - Proszę !
Elana - Ciociu tata już wyjechał ?
Anastazja - Tak, może przed odjazdem coś zjemy ? Jest 10 rano.
Elana - Ok zjadłabym jabłecznika, kupiłam wczoraj.
Anastazja - Dobrze :)
Anastazja - ( przychodzi z jabłecznikiem na talerzyku )
Razem jadłyśmy jabłecznik, po 30 minutach przyjechał tata, wsiadłyśmy do samochodu, lecz nagle...! przypomniało mi się, że nie zabrałam moich książek !
Elana - Tato, poczekaj chwilę zapomniałam książek a wiesz jak ja lubię czytać...
Tata - Dobrze skarbie, ale się pośpiesz
Elana - ( pobiegłam po książki nagle przed moimi nogami leżał naszyjnik w kształcie księżyca, podniosłam go może moja siostra go zgubiła albo ciocia, mama. Pobiegłam potem po książki i wyszłam z domu do auta )
Już jechaliśmy ja wyjęłam pamiętnik i zaczęłam zapisywać - " Kochany pamiętniku... Tak nastąpił ten czas gdy się przeprowadzam bardzo mi smutno, że zostawiam tutaj moich przyjaciół lecz niestety... Mój tata stracił pracę, jedziemy do Nowego Yorku, znowu gdzieś zagranicę ;/ wolała bym mieszkać tutaj w Polsce ;/ lecz niestety nie mogę :( "
Po 2 godzinach jazdy wreszcie się zatrzymaliśmy ja szybko przeczesałam 2 razy włosy i wyszłam z auta, dom nie był najgorszy lecz chciałabym zobaczyć moją szkołę jest niedziela, weszłam do domu tam już były moje siostry i moja mama
Iris ( 2 siostra ) - O Elana! Już jesteś ! Chodź pokarzę ci pokój.
Razem poszłyśmy na górę do mojego pokoju, I WTEDY ! chapło mnie zdziwko, bo mój pokój był wielki ! ^^ Czułam, że mogłam tu ćwiczyć czasem taniec i sąsiedzi nie będą się na mnie gapić jak na głupią !
Tata - ( wnosi z trudem meble do mojego pokoju ) Uff... ( zdyszał się ) Proszę córciu o to twoje meble ( uśmiechnął się )
Elana - Dziękuje ! Tato ! ♥
The End...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania