ciemno choć w pysk daj
dogasa ostatnia z latarni
wraz z kurwą kolejną,
więc noc
kaleka harata kolana,
łokcie zdziera o jeszcze
i w wiersz mi bełkocze
krew z mlekiem, za razem
raz
pierwszy.
dogasa ostatnia z latarni
wraz z kurwą kolejną,
więc noc
kaleka harata kolana,
łokcie zdziera o jeszcze
i w wiersz mi bełkocze
krew z mlekiem, za razem
raz
pierwszy.
Komentarze (11)
No nie powiem, odważny jakby... a tak serio to wbiło mnie w fotel xD
Pasowałoby się zagłębić, ale jakoś nie mogę... chyba prześpię się z tym, może jutro coś mądrego nawiedzi moją głowę...
Jak się zagłębić to wcale nie taki odważny, a i (tak mi się przynajmniej) nie takim jakim się narzuca...
A co się narzuca to wiem, widzę xD
Może w złą porę wstawiony, bo i ja go teraz składnię nie potłumaczę, jedynie potłukę o niego jeszcze bardziej, tak więc... do jutra, dobrej nocy :)
Cielesność i... Początek. Jakby rana powoływała wiersz do życia.
I wtedy pierwszej słowo, które pada... Słowo mleczne?
JagVetInte mleczne, u mnie zawsze mleczne, bo zawsze nowym znaczeniem, chceniem, prośbą, czymkolwiek.
Dzięki za to co widzisz.
Roma poprawka:
I wtedy pierwsze słowo, które wypada... Słowo mleczne?
Mała a wielka różnica.
Bo patrzysz na nie na nowo, za każdym razem. I to widać.
JagVetInte tak, zdecydowanie.
chciałabym móc powiedzieć, że tutaj też poprawka: "bo patrzę nim ono" :)
Lubię ten komentarz i raz jeszcze: dzięki :)
Roma nim padnie. Wy, padnie. I ładnie.
Zaradnie.
JagVetInte o i jak porymowane.
To czekam, że napiszesz jutro wiersz,
nie zawiedź xd
Roma jutro to ja spiszę mięso i temperatury lodówek, chłodni i mroźni xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania