cień

i gdy znów wzrok wbijam w ziemię, a ty jesteś,

wiem, że to wszystko co mówili to nieprawda.

nie jesteś tym kim stać się nie chcę.

 

w końcu zrozumiałam, ty mnie kochasz, zawsze.

gdy rzucam ci ochłapy, gdy mój strach pod twoimi paznokciami, a ból rozrywa cię z każdym wschodem i zachodem słońca...

 

ty jesteś, a ja znów wzrok wbijam w ziemię.

 

i zanim przyjmiesz na siebie mój wstyd i rozczarowanie cichym przyzwoleniem, musisz to usłyszeć, jesteś dla mnie ważny.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grafomanka rok temu
    Dziwny trochę ten wiersz... w sensie wymowa. Jakby peelka kochała przemoc i w tym znakomicie się odnajdywała...

    ''ty mnie kochasz, zawsze.
    gdy rzucam ci ochłapy, gdy mój strach pod twoimi paznokciami,'' - jakie to szczęście, że nie wszyscy tak rozumieją miłość
  • Grafomanka rok temu
    No jest jeszcze taki wymyk, że to cień, jak w tytule, i peelka sama siebie rani... kurczę, muszę czytanie wierszy zaczynać od tytułów, a ja od razu w treść...
  • Roma rok temu
    Tak, chodziło o cień. Dzięki, że zajrzałaś i za komentarze. Dobrej nocy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania