Cień nadziei
Boję się że skończę sam
Życie niepoukładane
Dotyk twojej dłoni
Działa jak plaster na ranę
Którą sama wciąż powiększasz
Choć wcale nie świadomie
Jeśli spytasz mnie „dlaczego?”
Tymi słowami ci odpowiem:
Wiem, że nie znamy się zbyt długo
Ale z tobą czuję się spełniony
Jak skowronek „lecę górą!”
Szkoda że bez wzajemności we mnie rozpylasz swój urok
Ty innemu dajesz szansę
Ja uciekam w miasta półmrok
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania