Cień nadziei

Boję się że skończę sam

Życie niepoukładane

Dotyk twojej dłoni

Działa jak plaster na ranę

Którą sama wciąż powiększasz

Choć wcale nie świadomie

Jeśli spytasz mnie „dlaczego?”

Tymi słowami ci odpowiem:

Wiem, że nie znamy się zbyt długo

Ale z tobą czuję się spełniony

Jak skowronek „lecę górą!”

Szkoda że bez wzajemności we mnie rozpylasz swój urok

Ty innemu dajesz szansę

Ja uciekam w miasta półmrok

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania