Cień twoich słów

Twoje słowa spadają jak kamienie,

chcesz żebym krwawiła od ich ciężaru.

Nie mam czasu na twoją frustrację .

odbija się od mnie jak echo w pustym kanionie.

Huk Twoich wyzwisk nie porusza mojego spokoju,

bo ja znam moc ciszy i siłę spojrzenia.

Twój gniew to tylko cień twojej słabości,

Twoje złości mój test cierpliwości.

Nie potrzebuję walczyć nie potrzebuję krzyczeć.

Nie dam Ci klucza do moich nerwów.

Twoje uderzenia rozpraszają się w powietrzu,

ja idę dalej, spokojna i niezniszczalna

Ty taplaj się w swoim błocie ścieków gdzie żyjesz w przekonaniu że jesteś na nsjwyższym szczeblu hierarchii wśród świń.

Próbuj dalej może któreś z wieprzy skorzysta z zaproszenia by rozkoszować się z Tobą w własnych odchodach na skraju moralnego hejterowskiego bagna.

Amen

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • andrew24 godzinę temu
    Och ...
    A...
    Życzę Miłych i Spokojnych
    Świąt Wielkanocnych ♥️🌹

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania